5/14/2018

Czy warto kupować wyjątkowe produkty Rossman? ? Lekki mus do pielęgnacji ciała NIVEA i lekki krem do twarzy L300.

Jakiś czas temu na półkach Rossmana pojawiło się wiele produktów z naklejką "Wyjątkowy Produkt 2018".  Nie mam w zwyczaju kupowania kosmetyków na ślepo a reklamom zwyczajnie nie wierzę. Zawsze najpierw przyglądam się składom, filozofii firmy oraz opiniom  w Internecie. Zgodnie z tym, co napisała na swojej stronie drogeria Rossman, produkty oznaczone mianem wyjątkowych, cechują się innowacyjnością, użytecznością i efektywnością. Po takich słowach można zatem stwierdzić, że sieć zrobiła za nas kawał dobrej roboty i niemal z zamkniętymi oczami możemy kupować kosmetyki bez troski o to, czy nie natrafimy czasem na bubla. Czy tak rzeczywiście jest? W związku z powyższym, chciałabym pokazać Wam 2 kosmetyki, które według Rossmana otrzymało miano wyjątkowych kosmetyków.

lekki mus do ciała nivea, l300 ultra sensitive

L300 Ultra Sensitive lekki krem do twarzy 

Na lato potrzebuję lekkiego, szybko wchłaniającego się produktu, który będzie współpracował z podkładem. Taki był właśnie lekki fluid nawilżający od Eisenberg, aczkolwiek cena 239 zł skutecznie zniechęciła mnie do zakupuy. Zaczęłam szukać czegoś podobnego z drogerii i tak oto trafiłam na krem nic nie mówiącej mi marki L300.  Jest to szwedzka marka należąca do koncernu Orkla, który w swoich rękach dzierży także polskie marki takie jak Dermika czy Soraya. Lekka formuła, dobra cena i całkiem niezły skład zadecydował o jego zakupie. Czy sugestia Rossmana również przyczyniła się do jego zakupu? Wątpię, ponieważ prześwietliłam wszystkie dostępne produkty z linii L300 i tylko ten miał dobry [w moim mniemaniu] skład.

SKŁAD
: Aqua, Betaine, Glycerin, Octyldodecyl Myristate, Squallane, Dicaprylyl Carbonate, Hydroxyethyl Acrylates/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Avena Sativa Kernel Oil, Hydrogenated Coco-Glycerides, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Phenoxyethanol, Sorbitan Isostearate, Polysorbate 60, Ethylhexylglycerin, Pantolactone, Citric Acid.

Czy jestem zadowolona z jego działania? Jak najbardziej tak. Szczerze powiedziawszy, nawet nie spodziewałam się, że tak chętnie będę go stosować. Byłam pewna, że już po kilku dniach potwornie mnie wysypie albo skóra po godzinie będzie się świecić. Tymczasem krem świetnie się wchłania pozostawiając lekką warstwę, która ułatwia przyczepność podkładu, przy tym zupełnie się nie świecąc. Jest bezzapachowy, co ogromnie mnie cieszy. Świetnie nawilża, nie podrażnia a przy tym łagodzi wszelkie zaczerwienienia.  W tej sytuacji Rossman słusznie wyróżnił ten produkt jako wyjątkowy. Cena regularna 39,90 zł, w promocji ok. 33 zł.  za 60ml.

l300 ultra sensitive

Nivea Mousse lekki mus do pielęgnacji ciała dzika malina i biała herbata

Kiedyś wydawało mi się, że tylko ja nie lubię balsamować ciała. Okazało się, że wiele z Was ma podobny problem i tym sposobem słoiczek balsamu prędzej przeterminuje się niż zostanie zużyty. Wiele razy próbowałam wyrobić sobie taki nawyk i nic! A przecież wiadomo, że dobrze nawilżona skóra to piękna skóra. Postanowiłam wziąć samą siebie sposobem i kupiłam sobie coś bardziej bajeranckiego niż balsam czy masło do ciała. Coś, co nie ciapie rąk i można nałożyć w 20 sekund na całe ciało. Mowa oczywiście o musie do ciała w piance o zapachu dzikiej maliny i białej herbaty.

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Propane, Butyrospermum Parkii Butter, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

Skład tego produktu jest fatalny, ale liczyłam na to, że chociaż ta parafina będzie tworzyła warstwę ochronną na skórze. Niestety, to bardzo słaby produkt. O ile przyjemnie się go stosuje i natychmiast po aplikacji skóra wygląda ładnie, tak po kilku godzinach uczucie nawilżenia zupełnie znika. Pianka polecana jest do skóry suchej, której ja raczej nie mam a i tak jest dla mnie za słaba. Używam rano i wieczorem a i tak skóra nie jest dostatecznie nawilżona. Lepszy efekt miałam po masełku, które z wielkim poświęceniem nakładałam raz w tygodniu. Plusy? Piękny zapach, wygodne stosowanie nawet kilka razy dziennie, natychmiastowe, acz krótkotrwałe uczucie nawilżenia. Nie wiem, dlaczego Rossman uznał ten produkt za wyjątkowy. Cena regularna 19,90 zł, w promocji 12,99 zł.

Podsumując, wyjątkowy produkt to trochę chwyt reklamowy, aby sięgać po produkty sugerowane przez Rossmana. Uważam, że zawsze warto świadomie podejmować własne decyzje zakupowe, czytać składy i opinie w internecie. W wyżej wymienionych przypadkach krem do twarzy szwedzkiej firmy L300 okazał się naprawdę dobry, natomiast pianka - mus do ciała zwykłym, ładnie pachnącym gadżetem bez większego działania. 

Ktoś testował inne "wyjątkowe produkty 2018"? Coś możecie polecić bądź odradzić? 
Pozdrawiam:* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)