3/18/2018

Jak wygląda mój plan oczyszczania twarzy na 7 dni - glinki, peelingi , żele i płyny micelarne.


Pamiętacie kilka modnych trendów w oczyszczaniu twarzy? W związku z modą na azjatycką pielęgnację, pojawiło się OCM, oczyszczanie twarzy olejkami myjącymi, szczoteczki soniczne, elektryczne, szmatki myjące oraz wszelkiej maści rękawiczki. Wypróbowałam wszystko i koniec końców po miesiącu miałam serdecznie dosyć żmudnego oczyszczania twarzy jak i dbanie o akcesoria, które do tego służyły. Każda z nas na początku ma duże chęci, a potem okazuje się, że wieczorem każda minuta jest na wagę złota. W związku z tym, dzisiaj pokażę Wam jak oczyszczam swoją skórę każdego dnia w przekroju tygodnia. Kosmetyków na rynku jest wiele i czasem człowiek nie ma pojęcia kiedy miałby to wszystko używać. Po części się z tym zgadzam, jednak istnieją produkty, z którymi zwyczajnie się nie rozstaję, ponieważ wiem, że ich odstawienie w bardzo krótkim czasie doprowadzi do pogorszenia stanu cery.

gąbeczka konjac, żel do mycia evree




PONIEDZIAŁEK:

rano: przetarcie skóry płynem micelarnym lub tonikiem korygującym Bielenda z kwasem migdałowym.

wieczorem: wstępne usunięcie makijażu za pomocą płynu micelarnego, masaż olejkiem myjącym i/lub domycie resztek żelem do mycia twarzy z gąbeczką konjac. Tutaj oczyszczanie się kończy, następuje moment wdrożenia pielęgnacji ( tonik, krem/serum). 

WTOREK:

rano: jak wyżej. 

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący i/lub żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac, gruba warstwa maseczki z glinki. Bardzo lubię rosyjskie glinki, ponieważ są tanie i opakowanie 100 g wystarcza mi na 5 aplikacji. Odkąd zaczęłam kupować je w dużych ilościach, tak nie mam problemu z regularnością ich stosowania. Wychodzą dużo taniej niż glinki zakupione w sklepach z półproduktami. Polecam glinkę białą i niebieską.

ŚRODA:

rano: jak wyżej.

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący i/lub żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac, peeling gruboziarnisty efekt mikrodermabrazji diamentowej Bielenda. Wypróbowałam już kilkanaście peelingów i żaden nie sprawdza się u mnie tak dobrze, jak ten. Kupuję go od lat, a od niedawna także do koszyka zaczęłam wrzucać go hurtowo. Dzięki temu podobnie jak w przypadku glinek, nie trudno o regularność.

maseczki z glinki

CZWARTEK:

rano: jak wyżej.

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący lub/i żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac. Dalsza pielęgnacja. Jeden dzień przerwy od dodatkowych działań.

PIĄTEK:

rano: jak wyżej.

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący lub/i żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac, maska glinkowa.

SOBOTA: 

rano: jak wyżej. 

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący lub/ i żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac, peeling gruboziarnisty Bielenda.

NIEDZIELA:

rano: jak wyżej.

wieczorem: płyn micelarny, olejek myjący lub/ i żel do mycia twarzy z gąbeczką konjac, czasem maska w ramach niedzielnego relaksu bądź słodkie lenistwo.

efekt diamentowej mikrodermabrazji

Podsumowując, rano nie myję twarzy wodą, gdyż zauważyłam, że o tej porze roku zupełnie ta czynność mi nie służy. Nie twierdzę jednak, że nie zacznę, gdy na dworze zrobi się odrobinę cieplej. Maski glinkowe wykonuję bardzo regularnie minimum 2 razy w tygodniu. Absolutnie nie jest to dla mnie kłopotliwe ani brudzące odkąd zaczęłam nakładać je grubą warstwę, która nie wysycha a jej zmywanie rozpoczynam od namoczenia szmatki z mikrofibry i tym oto sposobem zaczynam ją ściągać. Z kolei peeling gruboziarnisty z Bielendy stosowany 2 razy w tygodniu genialnie radzi sobie  przy mojej skórze skłonnej do trądziku. Mam wrażenie, że zawarte w nim kwasy AHA dodatkowo dyscyplinują moją skórę. Moim zdaniem drobinki są delikatne, skóra po jego zastosowaniu nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Od lat powtarzam, że firma powinna wypuścić ten produkt w duuużej tubce. 

Podstawowe oczyszczanie, które składa się z 2-3 części to moje absolutne minimum, którego nigdy nie odpuszczam. Płyn micelarny Buna, który aktualnie męczę, okazał się bardzo słaby, dlatego olejek myjący jest jak na lekarstwo. Bardzo często po wstępnym demakijażu widzę, jak wiele pozostałości podkładu wyciągnął jeszcze olejek. Żel do mycia twarzy Evree okazał się całkiem niezły, ale pieni się jak szampon, więc używam go mało i ostrożnie w asyście gąbeczki konjac. Niestety nie jest to oryginalna gąbka marki Konjac Sponge Company, ale ją również mam zamiar wypróbować w przyszłości. I to tyle jeśli chodzi o moje podejście do oczyszczania twarzy. 

Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby na skuteczne oczyszczanie twarzy oraz jakie produkty polecacie, chętnie się zainspiruję.
Miłej, WOLNEJ, niedzieli :*** 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)