2/06/2018

Śladem japońskiej filozofii Kaizen - Bishojo krem wodny nawilżający

bishojo krem wodny nawilżający


Azjatycka pielęgnacja stanowi dla mnie niedościgniony wzór. Te kobiety już od dziecka są uczone jak prawidłowo pielęgnować swoją skórę, aby zachować zdrowie i młody wygląd. Po przeczytaniu bestsellerowej książki Sekrety urody Koreanek uświadczyłam się w przekonaniu, że dla tej społeczności dbanie o siebie to żaden smutny obowiązek, a pewien rytuał, który sprawia wiele satysfakcji. Wiele europejskich firm kosmetycznych podchwyciło trendy na azjatycką pielęgnację i tak oto w ostatnim czasie na topie mamy produkty tj. kremy BB, maski w płachcie, esencje, olejki myjące czy wyżej wymieniony krem wodny. Kilka miesięcy temu trafił do mnie produkt polskiej firmy Bishojo, co w dosłownym tłumaczeniu z języka japońskiego oznacza piękną dziewczynęMisją Bishojo jest tworzenie produktów, które metodą małych kroków zbliżają nas do perfekcji w pielęgnacji twarzy. Ponadto ogromne znaczenie ma harmonia i równowaga, która niejednoznacznie oznacza minimalizm pozwalający osiągnąć spokój ducha i piękna. Jeśli jesteście ciekawe, jak spisał się nasz rodzimy produkt i czy ma cokolwiek wspólnego z azjatycką wizją piękna, zapraszam do dalszej części wpisu.



Właściwości i skład kremu wodnego Bishojo:

Producent zapewnia, że po zastosowaniu kremu wodnego skóra stanie się nawilżona, miękka i mocno wygładzona. Ponadto krem likwiduje uczucie spięcia skóry i reguluje równowagę hydrolipidową naskórka. Wielkie nadzieje wzbudza dodatkowo fakt, że formuła kremu jest wolna od składników, które powszechnie uznawane są za szkodliwe m.in. silikonów, olejów mineralnych, parabenów, BHT - BHA i PEGów. Ze składników aktywnych wyróżniono ekstrakt z orchidei, wyciąg z rośliny tara, ekstrakt z perłowca japońskiego i olej z kamelii japońskiej ( tsubaki).  Gdy przyjrzeć się dokładniej składowi tego produktu, zauważymy, ze wcale nie jest to taki 100 % naturalny kosmetyk. Co rusz między cudownymi ekstraktami przewijają się różne chemiczne substancje, których nazwy niewiele mówią przeciętnemu konsumentowi.

SKŁAD: Aqua, Ethylhexyl Palmitate, Diethylhexyl Carbonate, Glycerin, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponiables, Camellia Japonica Seed Oil, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Hydrolyzed Collagen, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Orchis Maculata Flower Extract, Sophora Japonica Flower Extract, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum.

bishojo krem wodny nawilżający

Działanie kremu wodnego Bishojo:

Niestety krem wodny od Bishojo nie okazał się ulubieńcem. Nie jest zły, bardzo dobrze spisuje się pod makijaż, ale niestety nawilżenie jest raczej marne, jeśli w ogóle. Wodnista konsystencja bardzo dobrze się wchłania, pozostawiając skórę miękką i rozluźnioną. Niemniej jednak przy moich suchych policzkach i tłustej strefie T nie dzieje się nic więcej. Szkoda, bo jeszcze miesiąc temu myślałam, że będzie to znakomity krem, ale im dłużej go stosuję, tym bardziej wychodzę z przekonania, że ten produkt nadaje się raczej dla nastolatek albo osób o naprawdę niewielkich potrzebach skóry. Zużyję go z przyjemnością, ale na pewno nie w te dni, kiedy skóra wymaga szczególnej troski. Czytałam na Waszych blogach mnóstwo recenzji na temat tego kremu i raczej większość z Was jest zgodna, że ten produkt nie jest zbyt skuteczny i pomimo dobrych chęci nie jestem w stanie nikomu go polecić. Cena za 30 ml waha się w granicach 30 - 45 zł w zależności od sklepu. Moim zdaniem za taką kwotę można kupić dużo lepszy produkt, dlatego nie skreślam firmy, ale nawiżający krem wodny uważam za mały niewypał.  Więcej produktów marki Bishojo znajdziecie na stronie internetowej producenta.

Ktoś z Was ma nieco inne doświadczenia z tym produktem? 
Buziaki,
J. :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)