2/04/2018

EVELINE LIQUID CONTROL HD 015 LIGHT VANILLA - EFEKT BABY FACE? EFEKT KRYCIA PRZED / PO

W ostatnich latach na czasie zrobiły się podkłady dające efekt babyface, czyli idealnej, wygładzonej, rozświetlonej, ale nie świecącej skóry jak u dziecka. Cóż, żyjemy w czasach Instagrama, gdzie oczywiście zawsze leżymy w wannie pełnej piany z kieliszkiem szampana w idealnym nieładzie na głowie i pełnym makijażu, prawda? W związku z tym, praktycznie każdej dziewczynie zależy na mocnym kryciu bez efektu maski. Za moich czasów jedno wykluczało drugie (ta, która w szkole miała na twarzy kryjący podkład była tapeciarą) , ale nowa generacja podkładów naprawdę daje takie możliwości. Postanowiłam więc spróbować! Prekursorem podkładów tego typu był kultowy Catrice HD Liquid Coverage, którego do tej pory mam problem zakupić stacjonarnie. Postanowiłam więc wypróbować jego naśladowców i w tym poście m.in. możecie zobaczyć jak prezentuje się podkład mocno kryjący Hean Never Be Better 100 Vanilla. Idąc za ciosem, chciałam wypróbować też zamiennik Estee Lauder Double Wear, czyli Wet n Wild Photofocus, to zaś okazało się, że w jedynej Naturze jaką mam w pobliżu nie ma szaf tej marki. Szczęściem w nieszczęściu okazał się dzisiejszy bohater posta, czyli Eveline Liquid Control HD. Powiem krótko: jestem nim zachwycona, a resztę zobaczcie sami.

eveline podkład przed i po



OPAKOWANIE I KONSYSTENCJA:

Buteleczka podkładu Eveline wyposażona jest w pipetę, która na szczęście chodzi bez zarzutu w przeciwieństwie do podkładów od Hean. Uważam, że smukła, wysoka buteleczka jest bardziej praktyczna niż w innych produktach tego rodzaju. Jeśli chodzi o konsystencję, to już przy samym wstrząśnięciu słyszymy dźwięk przelewającej się wody. Podkład ten ma bardzo płynną, wręcz lejącą się konsystencję. Gdy wylewam odpowiednią ilość na wierzch dłoni, wręcz z niej spływa. W związku z tym, jest to kosmetyk stworzony wręcz do aplikacji gąbeczką. Pomimo tego, że nie mam idealnej gąbeczki, bo tylko taką za 10 zł z H&M to i tak aplikacja nią tego podkładu to czysta przyjemność, pod warunkiem, że już nie moczę jej wodą. Początkowo tak robiłam i podkład mi smużył. Formuła podkładu jest naprawdę plastyczna, niezastygająca, więc nie musimy się spieszyć  z dokładnym rozcieraniem podkładu. Podsumowując, zarówno opakowanie jak i konsystencja zasługują na 6.

eveline 015 light vanilla blog


POZIOM KRYCIA: 

Producent obiecuje możliwość budowania krycia w kierunku średniego, ja dodałabym, że nawet mocnego. Pomimo lejącej konsystencji, właściwości kamuflujące tego produktu są wręcz  zachwycające. Już po aplikacji jednej, cienkiej warstwy skóra jest wyrównana i wygładzona a niedoskonałości całkiem nieźle przykryte. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek wspomagała się korektorem, stosując ten podkład. Bardzo mnie to cieszy, choćby dlatego, że rano jestem w stanie zaoszczędzić kilka minut, a poza tym nie mam szpachli na twarzy. Warto też zwrócić uwagę, iż jest to podkład matujący. Raczej nie zwracam uwagi na takie właściwości produktu, bo i tak na koniec aplikuję sypki puder ryżowy, który daje mi niesamowicie trwały efekt matu, ale czasem zdarza mi się tego nie robić i powiem Wam, że ten podkład naprawdę ładnie matuje na 2-3h przy cerze mieszanej. To i tak nieźle, ale w tandemie z pudrem sypkim to już mistrzostwo i tego wolę się trzymać.

podkład eveline liquid control efekty

KOLORYSTYKA :

Muszę przyznać, że jest to jeden z niewielu podkładów z drogerii, który po pierwsze ma w swojej palecie dużo jasnych odcieni a po drugie ma podkłady w odcieniu ciepłym o żółtych i oliwkowych tonach. Podkład Eveline Liquid Control HD występuje w 6 odcieniach:  005 Ivory, 010 Light Beige, 015 Light Vanilla, 020 Rose Beige, 030 Sand Beige, 040 Warm Beige. Dzięki recenzji Alicji z bloga Poradnik Bezradnik zdecydowałam się na odcień 015, ponieważ pisała, że to typowy żółtek. Jak najbardziej przyznaję jej rację, aczkolwiek jest to bardzo jasny odcień pomimo, że w palecie odcieni Eveline jest dopiero trzeci! Po testach na ręce nie znalazłam jednak lepszego odcienia, ale muszę Wam powiedzieć coś bardzo ważnego - ten podkład oksyduje na dłoni, natomiast nałożony na twarz przez cały dzień nie ciemnieje ani nie zmienia tonacji. Znakomita sprawa, gdy macie podobnie jak ja makijaż nałożony codziennie dłużej niż 12h. Mój kolor light vanilla jest znakomity, w połączeniu z bronzerem i rozświetlaczem wygląda bardzo świeżo, ale gdyby był kapkę ciemniejszy czułabym się nieco lepiej. Niemniej jednak nie można mieć wszystkiego, i z dwojga złego wolę mieć jaśniejszy podkład w dobrej tonacji niż ciemniejszy, ale różowy bądź pomarańczowy.

liquid control 015 light vanilla


TRWAŁOŚĆ: 

Jak zwykle u mnie podkłady muszą wytrzymać ekstremalne, ponad 12 godzinne warunki.Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to najtrwalszy podkład, jaki w życiu miałam. Przede wszystkim nie ściera się ze skrzydełek nosa, nie tworzy nieestetycznych prześwitów a przy tym w ogóle nie oksyduje. Tak jak rano się pomaluję, tak samo wyglądam wieczorem, z tym że twarz nieco się świeci, ale nie jest to taki błysk, jakiego doświadczałam dawniej. Przypudrowany pudrem ryżowym wygląda idealnie przez 6-7 h po czym zaczyna świecić się w strefie T, ale tak, że nie widzę potrzeby poprawek. Pierwszy raz w życiu zwyczajnie mi to nie przeszkadza i nie wygląda tragicznie. Uwielbiam ten produkt, ponieważ daje mi niesamowity komfort przez cały dzień. 

ZAPYCHANIE PORÓW I EFEKT CIASTA:

Moich porów absolutnie nie zapycha, nie powoduje wysypu zaskórników czy jakichkolwiek niedoskonałości. Być może to zasługa beztłuszczowej formuły, a może to dzięki mojemu wieloetapowemu oczyszczaniu twarzy. Aplikuję go dzień w dzień od miesiąca i nic takiego nie zaobserwowałam. Kolejną cechą, która strasznie mnie cieszy to fakt, że podkład ten nie wchodzi w pory i wreszcie gdy się uśmiecham ( a czynię to niezwykle często) podkład nie zaczyna migrować, tworząc nieestetyczne linie. Oczywiście, jeszcze czasem mi się to zdarza, gdy przesadzę w tej okolicy z ilością pielęgnacji ale 9/10 sytuacji tego po prostu nie ma.

liquid control żółty odcień


Podsumowując, dla mnie jest to podkład idealny. Jeśli słynny Catrice czy Wet n Wild może być jeszcze lepszy to koniecznie chcę je wypróbować. Niemniej jednak koło swojego Eveline chodziłam w kółko aż nie znalazłam przeceny w Rossmanie i z ceny regularnej 36,50 zł zeszłam na 28 zł.  Zarówno cena pierwotna jak i promocyjna są śmieszne, biorąc pod uwagę jakość tego produktu, więc śmiało polecam wypróbować. Dajcie znać jakie są Wasze ulubione podkłady do twarzy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)