1/20/2018

DermoFuture regenerująca kuracja z witaminą C 30% - efekty jakie zauważyłam po 2 miesiącach stosowania.

Serum z witaminą C jest teraz bardzo na czasie. Po raz pierwszy z tego typu produktem spotkałam się 2-3 lata temu i było to serum do samodzielnego wykonania z Biochemii Urody. Niestety, pomimo trzymania w lodówce, miałam wrażenie, że po kilku otwarciach zupełnie straciło swoją moc. Ponadto konsystencja tego serum była tak beznadziejna, że nadawało się jedynie na noc. Z biegiem czasu wiele firm wypuściło na rynek kilka interesujących produktów z coraz to większą zawartością witaminy C i co najważniejsze - z coraz to lepszym składem, który zapewnia większą stabilność owej witaminy. Dwa miesiące temu rozpoczęłam kurację witaminą C z użyciem serum od DermoFuture z najwyższym na rynku stężeniem witaminy C, bo aż 30 %. Zużyłam już 3/4 buteleczki i myślę, że to dobry moment, aby podzielić się z Wami moimi wrażeniami na jego temat.

dermofuture serum z witamina c

Opis produktu:

Regenerująca kuracja z witaminą C, bo tak swój produkt nazwało DermoFuture mieści się w szklanej buteleczce z pipetką o pojemności 20 ml. Opakowanie jest szczelne i niebrudzące, co niezwykle mnie cieszy. Serum ma postać oleistej, lekko kwaskowej cieczy, która w kontakcie z wilgotną skórą niezwykle szybko się wchłania, niemal do matu. W związku z tym zignorowałam polecenie producenta, jakoby winno stosować się ten produkt " na noc" i z premedytacją stosuję je pod krem 50 SPF " na dzień". Liczę, że dzięki połączeniu witaminy C z wysokim filtrem stanie się ona bardziej stabilna i lepiej spenetruje skórę. Jeśli chodzi o skład, to jest on naprawdę dobry, jak na produkt dostępny w drogerii. Składnikiem aktywnym jest witamina C, arbutyna,  kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna.


SKŁAD: woda, witamina C, gliceryna, wyciąg z liści mącznicy lekarskiej,  hydrolat z gorzkiej pomarańczy, wyciąg z cytryny, wyciąg z kasztanowca zwyczajnego, wyciąg z ostropestu zwyczajnego, konserwant, regulator pH, zagęstnik , substancja zwiększająca trwałość produktu, wyciąg z liści  herbaty, kwas hialuronowy, pochodna gliceryny?


kuracja regenerująca skład


Obietnice producenta jak zwykle duże, bo podobno powinno dać:


 – rozjaśnienie,
– regenerację zniszczonej skóry,
– zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów,
– zwiększenie elastyczności,
– ochronę przed wolnymi rodnikami,
– spowolnienie procesów starzenia,
– uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Efekty jakie zauważyłam po 2 miesiącach regularnego stosowania na dzień lub na noc ( w zależności od potrzeb skóry) to przede wszystkim genialne rozświetlenie. Skóra wygląda na wypoczętą i ładnie odbija światło. Każdy podkład od razu wydaje się świeższy.  Drugim a zarazem ostatnim rezultatem, jaki dało mi to serum to szybka regeneracja skóry. Jestem już po 2 zabiegach mikrodermabrazji w ciągu 1 miesiąca i zawsze po zabiegu skóra jest szorstka i łuszcząca. Wówczas stosuję ten produkt na noc i zauważyłam, że znacznie lepiej i szybciej dochodzi do siebie.

serum z witaminą C 30 % opinie

Łyżką dziegciu w beczce miodu okazał się kompletny brak efektów w kwestii zmniejszenia przebarwień. Nie mówię już nawet o starszych przebarwieniach, ale ten produkt nie działa nawet na świeże, z którymi inne kosmetyki świetnie sobie radziły. Szkoda, bo był to dla mnie niejako nadrzędny cel stosowania powyższego produktu. Niemniej jednak dobry skład, niska cena ( przez Internet ok. 25 zł) oraz efekt rozświetlonej i wypoczętej skóry spowodował, że warto było go wypróbować.  Następne w kolejce jest serum Liq CC , które podobno jest prawdziwą petardą, więc na świeżo będę miała niezłe porównanie.

Dajcie znać, jak u Was sprawdzają się produkty z witaminą C. Przynoszą jakieś efekty?
Miłego wieczoru,
J. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)