11/05/2017

Wieloetapowe oczyszczanie twarzy - rutyna pielęgnacyjna, którą stosuję od 4 miesięcy

Nie pamiętam, kto dokładnie zainspirował mnie do wieloetapowego oczyszczania twarzy. Zaczęło się od tego, że zdałam sobie sprawę, iż mój demakijaż jest bardzo chaotyczny.  Trochę poużywałam płynów micelarnych, trochę olejków myjących, innym razem zrobiłam OCM. Na ostatku sama nie wiedziałam, czy mi to pomaga czy szkodzi. Ponadto, nigdy nie skupiałam się na tym, żeby demakijaż był delikatny. Szorowanie mydłem Aleppo i niwelowanie uczucia ściągnięcia to był mój chleb powszedni. Lubiłam to uczucie pernamentnej czystości, ale nie do końca rozumiałam, czym ono skutkuje. W ten sposób niszczyłam swój naturalny płaszcz hydrolipidowy pozwalając, by bakterie i inne świństwa żerowały na mojej twarzy, jednocześnie pogarszając trądzik i błyszczenie skóry. Pomimo długiej kariery blogowej, dopiero 4 miesiące temu oświeciło mnie i postanowiłam wypróbować wieloetapowego oczyszczania twarzy. I wiecie co? Nadal je stosuję, bo to  geniusz, który nie wymaga tyle wysiłku co OCM, szczoteczki myjące, szmatki...

wieloetapowe oczyszczanie twarzy

Jak wygląda wieloetapowe oczyszczanie twarzy?


Etap I - demakijaż płynem micelarnym

Na początek muszę uporać się z makijażem całej twarzy. Do tego celu używam ulubionych płynów micelarnych. Nie jestem jakoś specjalnie obruszona, jeśli okaże się, że płyn nie jest mega skuteczny. Nie wyrzucam go, co najwyżej więcej i szybciej go zużywam.  Jeśli tego dnia nie nakładam makijażu to i tak zmywam płynem nałożony wcześniej krem z filtrem SPF lub inny krem nawilżający, który akurat stosuję na dzień. Jak wiadomo, kremy z wysokim SPF wnikają w skórę i niedokładnie zmyte zapychają pory.  Zatem po pierwsze, demakijaż twarzy i chwila wytchnienia....

oczyszczanie twarzy płynem micelarnym i olejem

Etap II - hydrofilowy olejek myjący 


Czym właściwie jest hydrofilowy olejek myjący? To nic innego jak połączenie oleju z emulgatorem. Przepisy na proste olejki myjące, które wykonasz w domu zamieściłam tutaj.  Dlaczego decyduję się na wersję z emulgatorem, skoro za chwilę całość zmyję następnym produktem? Przede wszystkim dlatego, iż jest to szybsza, znacznie dokładniejsza metoda niż paru minutowy masaż czystym olejem, który notabene znacznie trudniej jest usunąć. Po drugie dowiedziałam się, że to mit iż Koreanki stosują czyste oleje w demakijażu.  Podobno one także korzystają z produktów olejowych zawierających emulgator. Głównym celem olejowego oczyszczania twarzy jest usunięcie nieczystości, które weszły w głąb skóry, nie poddały się działaniu płynu micelarnego lub po prostu wymagają większej staranności, aby je usunąć. Teoretycznie wiele osób w tym momencie zakończyłoby procedurę oczyszczania twarzy, bo przecież w olejku były emulgatory i wystarczy go jedynie spłukać wodą, by cieszyć się idealnie czystą skórą. Nie do końca tak jest. Nie oszukujmy się, że zawsze masaż i spłukanie twarzy robimy skrupulatnie. Często resztki olejku  połączone z nieczystościami zostają w okolicach linii włosowej, na skrzydełkach nosa, czy w innych obszarach, w których nie do końca chciało nam się działać. Wówczas pojawienie się niedoskonałości murowane i po co cała ta robota?
domowy olejek myjący

Etap III - umycie twarzy żelem z wodą

Stary, poczciwy żel do mycia twarzy. Samodzielnie pewnie zdziałałby niewiele i bardzo powierzchownie, tymczasem synergicznie z innymi produktami robi kawał dobrej roboty. Cały czas jednak trzeba pamiętać o płaszczu hydrolipidowym, no bo na logikę, właśnie po raz trzeci "szorujemy" twarz. Moje podejście jest takie: wszystko musi być delikatne. W tym celu żel do mycia twarzy wybieram taki, który albo nie ma mocnych detergentów albo jest polecany stricte do cery suchej. Choć przed chwilą na twarzy był olej, trzeba pamiętać, że teoretycznie został on zmyty. Nie wypada więc zafundować sobie ostrej piany, która pozostawi po sobie skrzypiącą czystość. Delikatnie zmywam twarz żelem z wodą i osuszam  ulubionym ręcznikiem z mikrofibry.

żel do mycia twarzy AA

Etap IV - spryskanie twarzy mgiełką, tonikiem lub wodą kwiatową 


w celu wyrównania pH skóry twarz na koniec spryskuję tonikiem. I na tym kończy się u mnie etap oczyszczania a zaczyna etap pielęgnacji. Zabrzmi to pewnie jakby zajmowało wieki,  a tak naprawdę nawet sama nie wiem kiedy to się "robi". 


Te 4 etapy stosowane każdego dnia bez względu na stan skóry w niecałe 4 miesiące zdziałały cuda. Ta metoda idealnie współpracuje z Atredermem i kuracjami nawilżającymi.  Przede wszystkim na mojej twarzy zaskórniki niemal nie występują. Nadal leczę podskórne, ukryte niedoskonałości, ale naprawdę nie mam się nad czym znęcać na twarzy. Ponadto, kładę się spokojna spać, że zrobiłam wszystko, aby znowu nie dopuścić do kataklizmu na twarzy. 

Podsumuję to wszystko tekstem, który przeczytałaś gdzieś na blogach: twarz to nie podłoga. 
Dajcie koniecznie znać, jak wygląda wasz demakijaż, czego najchętniej używacie?
Buziaki,
J.


 
PS. To śmieszne opakowanie z napisem olejek myjący to wskazówka dla mojego faceta :P

41 komentarzy:

  1. Ja też teraz tak robię :) Przynajmniej się staram :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już 4 miesiące wytrzymałam to już coś ;D

      Usuń
  2. Moj bardzo podobnie o ile nie jestem akurat zbyt zmeczona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zawsze zmęczona jak miałam robić OCM uhh..

      Usuń
  3. U mnie to wygląda dość podobnie i cera też wróciła w znacznym stopniu do stanu, kiedy nie mam na przykład zaskórników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najbardziej zauważyłam że ta metoda wpływa na ograniczenie zaskornikow ;)

      Usuń
  4. Ciekawe jakby się u mnie spisało takie wieloetapowe oczyszczanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty Bielendy, ale ten płynu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go już mam conajmniej 3x i jest naprawdę dobry i przede wszystkim duży ;)

      Usuń
  6. Olejek do mycia twarzy zrobił mi dzień :D mojemu chyba też powinnam tak oznaczać kosmetyki :P ja zazwyczaj robię dokładny demakijaż, później podczas kąpieli mam maseczkę, kolejno po jej zmyciu tonizuje skórę i nakładam serum, olejki i krem :) oczywiście nie zapominam o regularnym peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem Twoja pielęgnacja też na sens i nie jest przypadkowa;) Ja facetowi muszę wszystko oznaczać bo potem myje włosy odżywka albo wylewa mi drogocenne kosmetyki ;D

      Usuń
    2. Wiem o czym mówisz bo u mnie jest to samo... Dla niego nie ma różnicy czy to krem do twarzy Czy dostawcze balsam do ciała bo jak twierdzi to jeden c*** :D kiedyś zostawiłam krem który kupiłam sobie w ramach urodzin bo dostałam pieniądze od babci Kosztowało mnie 60-80 zł nie pamiętam... W każdym razie to była cena promocyjna. Krem użyłam tylko raz i zostawiłam u niego bo zapomniałam. Przyjeżdżam na weekend a po kremie został tylko słoik. Pytam się gdzie mój krem? A on że się wysmarował bo jak robił tynki to mu się suchą skóra zrobiła.... Użył go na całe ciało... Myślałam że mi serce będzie krwawić i że dziada zabiję :D byłam tak zła że musiałam się odegrać :P okłamałam go Hydra krem specjalny do twarzy Ale taki jak są te do depilacji żeby włoski i wąsik nie rósł na twarzy :D mówiłam tak poważnie że głuptasek uwierzył :D Mało tego przestraszony Czemu włosy wypadek i nóg że kumple powiedzą że się goli :D to była słodka zemsta :P

      Usuń
    3. Wybacz drobne błędy ale pisałam w drodze bo wracam do domu :D

      Usuń
    4. Hahahaha padłam ze śmiechu dobre!!! Zemsta cudowna a za Twoim kremem to też bym chyba płakała haha. Mój facet wczoraj golil się odżywka do włosów bo mu zużylam krem do golenia i sama też zaczęłam się tak golic i powiem Ci to działa bo zero czerwonych kropek ;D

      Usuń
  7. Ten płyn micelarny jest w mojej Top3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też prowadzę taki wieloetapowy demakijaż i moja skóra jest mi za to wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że nasze oczyszczanie jest podobne. Ja aktualnie używam olejku Resibo. Weszłabym w przepisy na olejku, o których piszesz, ale chyba nie ma tam linku bo nie wchodzi jak klikam w "tutaj" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za informację, już uzupełniłam :D

      Usuń
  10. demakijaż to podstawa odpowiedniej pielegnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. butelka z olejkiem myjącym - rewelacja!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie pielęgnacja jest znacznie uboższa. Rano przemywam twarz płynem micelarny, a wieczorem myję żelem. Do tego oczywiście tonik bądź woda różana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *oczyszczanie miało być ;)

      Usuń
    2. Ja potrzebuje takiego bogactwa aby nie nabawić się wyprysków niestety ;)

      Usuń
  13. Ja stosuje trzy etapy: makijaż zmywam Płynem micelarnym, myję twarz Emulsją i wodą, następnie stosuje tonik.

    OdpowiedzUsuń
  14. Demakijaż jest bardzo ważnym etapem pielęgnacji. Ostatnio pomijałam etap mycia żelem, ale mam zamiar to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko Ci to służy to czemu nie ;-)

      Usuń
  15. moje oczyszczanie też zawsze składa się z kilku elementów- płyn micelarny lub dwufazowy/ żel/ pianka- koniecznie w połączeniu z wodą oraz tonik/ hydrolat. nie lubię olejków do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętasz, że jesteśmy na podobnej drodze? :D I mnie ten olejek na emulgatorze kusi ogromnie, ale cały czas mam obawy :( Moja skóra nie lubi mycia olejami i zapewne dodatek emulgatora trochę to zmienia, ale jednak...Ja na razie stosuję płyn micelarny i żel, ale chciałabym zaryzykować. Może jednak się przekonam, choć boję się jak cholera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pamiętam i z przyjemnością zawsze czytam Twoje komentarze i posty :)Nie ma obaw, jeśli dokładnie zmyjesz go później swoim żelem, a przynajmniej masz pewność, że dobrze domyłaś pory z podkładu czy korektora, który włazi w pory, zwłaszcza jeśli używasz podkładów w płynie, bo takie jest zdecydowanie trudniej usunąć niż minerały :)

      Usuń
    2. Wiesz co zrobiłam chwilę temu? Zamówienie na Mazidłach m.in. z tym emulgatorem ;))
      Zobaczymy. A tymczasem siedzę z Atredermem na buzi xD
      Ty jak często aktualnie go stosujesz? Bo pisałaś, że częściej i miejscowo, ale chciałam poznać szczegóły :D

      Usuń
    3. Wow, no to brawa za odwagę :)!! Na Mazidłach nie jest czasem drożej niż ZSK i e-naturalne? Jeśli chodzi o Atre to aktualnie znowu nie mam jednej zasady, że co 2 dni co 3 dni, ciężko stwierdzić. Codziennie obserwuję skórę i np. ostatnio stosowałam chyba 3 dni pod rząd i tak przesuszyłam policzka, że było 2 dni przerwy na nawilżanie. Moja zasada ogólnie jest taka, że na początku opakowania, gdy jest mocniejszy, używam go ostrożniej, a w drugiej połowie tych 30 dni terminu ważności jakoś tak częściej, bo jest dla mnie delikatniejszy. Myślałam, że przy 3 miesiącu stosowania to już będę mogła codziennie walić Atre na twarz i nic, a tu jednak idzie sobie załatwić ładne złuszczanie. Ja nie chcę sobie na to pozwolić, bo muszę się malować do pracy i jak to potem wygląda:) A Ty jak smarujesz?

      Usuń
    4. Na zsk nie było tego emulgatora a poza tym już dawno chodził mi po głowie zakup trikenolu i błota termalnego z siarką...Wzięłam więc wszystkie zachcianki na raz ;)
      Ja Atre stosuję teraz tak, że raz w tygodniu smaruję całą twarz łącznie z dekoltem i plecami :) A tak to miejscowo na "siedliska zła" i to mniej więcej tak co dwa dni. Raz nałożyłam Atre dwa razy w tygodniu na całą twarz i cera była mocno podrażniona i znacznie mocniej się łuszczyła. Ja w pracy też nie mogę sobie pozwolić na bycie jaszczurką poza tym stosując tak jak opisałam wyżej to się łuszczę dość intensywnie, ale to nie boli :)

      Usuń
  17. polecam do demakijażu płyn micelarny z Garniera mój ulubieniec!:) ciekawa jestem jak ten olejek sprawdziłby sie na mojej cerze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój także, ale tylko jak jest w promocji, poza tym czasem szukam innych tańszych płynów a i tak nie zależy mi jakoś ekstra, bo w kolejnych krokach oczyszczania poprawiam :)

      Usuń
  18. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że do Ciebie trafiłam! :) Nie dość, że tu tak ładnie, to jeszcze widzę wiele interesujących mnie wpisów. Jak tylko wrócę z wyjazdu to dokładniej zagłębie się w ich tematykę.

    Od niedawna zaczęłam w podobnych etapach oczyszczać swoją twarz, ale jednak czasami (po użyciu czegoś z olejem) zapominam o używaniu zwykłego żelu z wodą. Może to przez to pojawiają się u mnie różne niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie bardzo !:) No, wydaje mi się, że to podstawa usunąć resztki oleju, bo potem można się nabawić jeszcze większych problemów :(

      Usuń
  19. Ja stosuję trzyetapowe oczyszczanie, ale to dlatego, że jakoś nie mogę się przekonać do olejków. Zaciekawiłaś mnie tym wpisem i szybko zaglądam na wpis o olejkach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten płyn micelarny i oczyszczanie olejami, ale również później dodatkowo myję skórę :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)